strona główna




2009-08-29 14:00:03

zmiany



Wiele się zmieniło, nadal zmienia. Jedno na dobre inne na nieco gorsze. Ale te zmiany na gorsze nie są takie znowu uciążliwe jak się człowiek do nich przyzwyczai, ja się przyzwyczaiłam bo swego czasu zmiany bywały tylko te złe...
To miła odmiana że teraz jest tak jakby... pół-na-pół.

Powietrze śmierdzi jesienią i nawet drzewa zaczynają już gubić liście choć nawet jeszcze wrzesień się dobrze nie zaczął. Niedługo przyjdzie październik i przekroczę dumnie bramę Uniwersytetu Warszawskiego. Może to głupie, ale nawet teraz, idąc Krakowskim Przedmieściem, mijając Uniwerek mówię mu "cześć"

Ja też się zmieniłam. Pewien incydent zburzył we mnie resztki opanowania. Skończyło się bycie "grzeczną dziewczynką" która zawsze na pierwszym miejscu stawiała dobro innych. Sądzę, że teraz już w ogóle nie będę miała oporów, żeby powiedzieć komuś prosto w twarz co o nim myślę. Tyczy się to wszystkich... Może i jestem "niepozorna" ale na prawdę nie warto mi podpadać.
Dla własnego dobra.

 

 



skomentuj (2)